Wiek: 48 Dołączyła: 27 Sty 2010 Posty: 122 Skąd: Niemcy
Wysłany: 2010-01-30, 09:30 Kayenn i jej niemieckie zycie
W Niemczech mieszkam juz 6 lat. Moje corki tu kontynuuja nauke w szkole niemieckiej bezposrednio po szkole polskiej. Przyjechaly znajac tylko kilka grzecznosciowych zwrotow. Nie stracily nawet roku. Na poczatku mialy w szkle dodatkowy niemiecki i troszke luzniej oceniano je z tego jezyka. Teraz forow juz nie ma. Sa oceniane jak i Niemcy.
Ja nie pracuje , gdyz 3 lata temu uleglam wypadkowi i mam troche problemow z kregoslupem i z rekami.
Bede sie starala w tym watku troche opisywac Niemcow i zwyczaje tu panujace, szkolnictwo, sluzbe zdrowia i wszystko co moze przydac sie na emigracji.
Wiek: 48 Dołączyła: 27 Sty 2010 Posty: 122 Skąd: Niemcy
Wysłany: 2010-01-31, 09:56
Wspolczesni Niemcy juz nie sa tac porzadni i czysci, jak Ci starsi. Czesto ich dzieci maja wszy, mimo, ze srodkow czystosci tu nie brakuje. W domach maja totalny brud i balagan. Nie chca sie ksztalcic, nie chca pracowac, wola siedziec na zasilkach, ktore maja wieksze, niz gdyby poszli do pracy. Niemcy to panstwo socjalne i pomaga zwlaszcza tym, ktorzy maja dzieci. Po co wiec pracowac ? Wystarczy zrobic sobie 2 - 3 dzieci i siedziec w domu, korzystac ze wszystkich urokow zycia, jak inni ciezko na to pracujacy. Tylko w tym wszystkim brak im patrzenia perspektywicznego, ze kiedy dzieci dorosna to zrodelko tez przyschnie, a do pracy nikt ich nie wezmie. Ale... nie bedzie tak zle, przeciez dostana od panstwa cos na marna egzystencje, tak zeby z glodu nie umrzec.
Oczywiscie generalizuje, ale nie przesadzam, bo to wcale nie sa wyjatki, tylko sora czesc mlodego pokolenia.
Wiek: 48 Dołączyła: 27 Sty 2010 Posty: 122 Skąd: Niemcy
Wysłany: 2011-02-02, 14:01
Niemcy sa niestety niedouczeni i dokladnie to widac glownie u urzednikow. Zalatwiajac czesto ta sama rzecz w urzedzie za kazdym razem u innego urzednika mozna sie spodziewac innej decyzji, czy dostarczenia innych dokumentow. Sla do domow setki pisemek w roznych sprawach.
Lekarze sa dobrymi specjalistami, ale tylko w waskich dziedzinach.
Jesli chodzi o bankowosc to tu z kolei jest wszystko jasno i klarownie i w dodatku prosto, gdyz wiekszosc dokumentow wypelniaja sami, a klienci dostaja juz gotowe umowy do podpisania. Malo tego, jak pojawia sie jakies nowe korzystne oprocentowanie, czy mozliwosc wziecia kredytu na dobrych warunkach sami dzwonia do klienta i umawiaja sie na spotkanie.
Wiek: 48 Dołączyła: 27 Sty 2010 Posty: 122 Skąd: Niemcy
Wysłany: 2012-02-05, 19:41
Ostatnio czesto podrozuje samolotami i nasuwa mi sie taka refleksja, ze jeszcze daleko do tego, zeby polska odprawa pasazera byla tak sprawna jak niemiecka.
Teraz lecialam do Polski i przy przejsciu przez bramke zadzwonilo. Niemcy przelecieli w bliskosci mojego ubrania jakims urzadzeniem i juz wszystko wiedzieli, ze to suwak w butach. Kiedy wracalam oczywiscie tez zadzwonilo w polskiej odprawie, ale tam musialam stanac w rozkroku, zostalam cala obmacana, a na koniec musialam zdjac buty i puscic je na tasmie przez urzadzenie przeswietlajace, lazac oczywiscie w samych skarpetach w niezbyt cieplym pomieszczeniu.
Sama odprawa do samolotu tez byla dziwna po polskiej stronie. mielismy bilety z pierwszenstwem wejscia i owszem wchodzilismy pierwsi ale wczesniej autokarem zabrano innych pasazerow, a my szlismy na piechote. Mnie nie przeszkadzalo to akurat, ale byli starsi ludzie i niesprawni ludzie i powinni byc przynajmniej winda wwiezieni do samolotu, a nie dyrdac z poczekalni na piechote i potem wdrapywac sie po schodkach do samolotu.
Lecialam Wizzairem z polska obsluga i tu bylo w porzadku. Na wiosne jednak lece niemieckimi liniami i ciekawa jestem porownania )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum